Szczoteczka soniczna do zębów Philips Sonicare. Czy naprawdę wybiela zęby?

5/5 - (1 vote)

Jakiś czas temu pisałem, że postanowiłem spróbować czegoś nowego i odejść od elektrycznej szczoteczki do zębów a mój wybór padła na soniczną szczoteczkę firmy Philips Sonicare . W ofercie znajdziemy różne warianty kolorów czy dodatkowych opcji.Ja zdecydowałem się na PhilipsSonicare ProtectiveClean 6100 ( HX6871/47).

Ta niebieska szczoteczka jest bardzo ładnie i estetycznie wykonana. Czas na moją szczerą opinię.

Od producenta:

Główka szczoteczki Philips Sonicare wykonuje 62 tyś ruchów na minutę to unikalne połączenie i całkiem dobry wynik. Technologia soniczna ma za zadanie wytwarzać tysiące mikro bąbelków (pasta+ ślina), które przedostają się między zębami, skutecznie oczyszczając przestrzenie.

Trzy programy czyszczenia: Clean, White, Gum Care

Dodatkowa: 3 poziomy intensywności, Czujnik siły nacisku, Timer (2 minuty). Przypomnienie o wymianie główki szczoteczki (miga dioda). Pełne ładowanie szczoteczki zapewnia 2 tygodnie pracy przy szczotkowani 2 razy dziennie.

Jest wygodne, plastikowe etui, które idealnie sprawdzi się w podróży.

W zestawie 1 zapasowa końcówka z linii Optimal.

Dbanie o zęby w łuszczycy to podstawowa, więc wybór odpowiedniej szczoteczki jest bardzo ważny. Nawet jeżeli koszt początkowy jest dość spory.

Zestaw jest ładnie zapakowany w kartonowe pudełko, w którym znajdziemy szczoteczkę, końcówki, etui i ładowarkę.

Mnie jedno ładowanie wystarczyło na ok. 2 tygodnie pracy w założeniu, że myjemy zęby rano i wieczorem (czasami po obiedzie). Stosowałem program White i poziom intensywności: średni.

Jestem bardzo zadowolony ze szczoteczki sonicznej Philips Sonicare. Używam od dłuższego czasu i do tej pory trudno mi się do czegoś przyczepić (może jedynie do ceny). Szczoteczka jest cicha i jest efekt idealnie wyczyszczonych zębów nawet w trudno dostępnych miejscach (wąska główka).

Przez pierwsze kilka użyć ma się wrażenie jakby mi ktoś wiercił w zębach i łaskocze dziąsła. Trochę jak wizyta u stomatologa.

Teraz najważniejsze.

Czy warto kupić szczoteczkę soniczną do zębów Philips Sonicare? Czy ta szczoteczka Philips Sonicare usuwa przebarwienia/wybiela?

Moim zadaniem TAK! Osoby, które mają problemy z narastaniem płytki nazębnej lub z tendencją do tworzenia się przebarwień (piją sporo kawy czy herbaty – tak jak jak) mogą rozważyć zakup tego urządzenia.

Osobiście zauważyłem, że po kilkunastu szczotkowaniach delikatne rozjaśnienie zębów, a musisz wiedzieć, że mam dosyć żółtą kość (pasty wybielające u mnie się nie za bardzo sprawdzają). Jest efekt dokładnego czyszczenia.

Jestem na TAK.

Tak na koniec: dokładnie rozumiem, że dla niektórych osób przeszkodą może być …cena. Jednak czy na świecie jest tylko jedna szczoteczka soniczna?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.